Tytuł: Pieskie wakacje
Liczba stron: 144
Recenzja książki: Gorszy od wakacyjnej nudy może być tylko lipcowy deszcz. Tak myślała Marysia Wejchert, dla której spędzenie lata w mieście było katastrofą równą końcowi świata. Wszystko zmienia się jednak, gdy na jej drodze pojawiają się rozbrykane szczeniaki, łakome koty i nowi przyjaciele, z których jeden ma uśmiech filmowego amanta...
Moja recenzja: Książka bardzo fajna i oryginalna. Czytałam ją ponad rok temu i jeśli zawsze ktoś pytał się o polecaną książkę to tylko tą najbardziej pamiętam, mimo, że czytam dużo. Postanowiłam ją nawet przeczytać w te wakacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz